13 - 15 listopada 2009 - Wierba&Schmidt Quintet, String Connection, OFF-QUAR-TET, Hanna Banaszak      |       16 listopada 2009 w Bautzen - Janusz Muniak      |
 

Przeglądasz : [ Aktualności ]

O nas

Opublikowano : Padziernik 09, 2006 9:50:53 AM 3965 odsłon

 

Nowiny Jeleniogórskie Nr 48, 27 listopada 2007


Pod patronatem „Nowin Jeleniogórskich”

Krokus Jazz na medal


Ostrym gitarowym brzmieniem zakończył się VI Międzynarodowy Krokus Jazz Festiwal w Jeleniej Górze. Muzyczny „Gang” amerykańskiego instrumentalisty, w którym wystąpił także basista zza oceanu Jeff Anderson oraz znany polski perkusista Krzysztof Zawadzki, przez półtorej godziny bawił publiczność w Sali widowiskowej Jeleniogórskiego Centrum Kultury w minioną niedzielę 25 listopada.

Tegoroczna edycja festiwalu potwierdziła coraz wyższą klasę imprezy cieszącej się ogromnym zainteresowaniem publiczności. Mocno obsadzony, bardzo interesujący „Powiew Młodego Jazzu”, czyli konkurs dla młodych zespołów z Polski, z Czech i Niemiec, nocne jam session i wreszcie występy gwiazd przy wypełnionej po brzegi widowni – to najlepszy dowód na to, że jazz się ma całkiem dobrze, a publiczność pod Karkonoszami głodna jest dobrej muzyki rozrywkowej, także tej z wysokiej półki.

Podczas pięciu listopadowych dni na jeleniogórskiej scenie wystąpiło dwadzieścia muzycznych formacji, w tym kilkanaście grup młodych jazzmanów uczestniczących w konkursie ze zdobywcą Złotego Krokusa 2007, czyli Mainstreet Quartetem na czele i laureat Grand Prix ubiegłorocznej edycji festiwalu, czyli Patrycjusz Gruszecki Quintet. Na program wydarzenia złożyło się pięć wieczorów z koncertami gwiazd. Już 4 listopada zagrał gitarzysta Hiram Bullock, później publiczność czarowała głosem Aga Zaryan, saksofonista Antonie Roney i gwiazda galowego koncertu festiwalowego, czyli Zbigniew Namysłowski. Za nim na scenie pojawił się zamykający listopadową, jazzową ucztę Scott Henderson. Festiwal na jeden dzień zagościł też w niemieckim Bautzen.

Daniel Antosik

 

Nowiny Jeleniogórskie Nr 46, 13 listopada 2007

 

Pod patronatem „Nowin jeleniogórskich”

Krokusy jesienią kwitną na jazzowo


Łódzka grupa Mainstreet Quartet zdobyła główną nagrodę VI Międzynarodowego Krokus Jazz Festiwalu, którego główna część rozbrzmiewała w miniony weekend w Jeleniej Górze. Młodzi muzycy tworzący zespół – Witold Janiak, Michał Kobojek, Emil Waluchowski i Marcin Błasiak odebrali statuetkę „Złotego krokusa” oraz czek na 5 tys. zł wręczony przez patronującego imprezie prezydenta Jeleniej Góry Marka Obrebalskiego.
Drugą nagrodę festiwalu (4 tys. zł) otrzymał Bartek Pieszka Quartet, dwie równorzędne trzecie nagrody (po 1,5 tys. zł) przyznano grupie Aldimenz z Niemiec oraz duetowi Marta Przeniosło & Tomasz Szczepaniak. Jurorzy przyznali również trzy nagrody indywidualne wyróżniającym się instrumentalistom. Otrzymali je Nikola Kołodziejczyk – fortepian i Bartek Pieszka – wibrafon (po 600 zł) oraz debiutujący pianista Piotr Orzechowski za wyjątkową osobowość (700 zł).
- To był bardzo ciekawy konkurs, na wysokim poziomie artystycznym. Mieliśmy okazję posłuchać wielu znakomitych instrumentalistów i zespołów prezentujących świetny warsztat i wysoka dojrzałość muzyczną – podsumował festiwalowe wydarzenia szef tegorocznego jury, znakomity saksofonista Zbigniew Namysłowski. – Problem mieliśmy natomiast z przyłożeniem jednej miary w ocenach czasami bardzo różnym, dość odległym od siebie propozycjom, jakie słyszeliśmy na scenie. Nie mam wątpliwości, że jednak osobno powinny być realizowane konkursy wokalne i instrumentalne, bo tu szczególnie trudno
o wspólny mianownik przy obiektywnej ocenie. Ostatecznie zwyciężył jazz. Nagrody przyznaliśmy, bowiem wykonawcą, którzy zaprezentowali na najwyższym poziomie swoje prawdziwe jazzowe fascynacje muzyczne.
Jurorzy podkreślają też objawienie prawdziwego zjawiska na scenie, jakim był Quintet Piotra Orzechowskiego, czyli zespół złożony z uczniów pierwszej klasy liceum prezentujący zaskakująco dojrzałą muzykę i wyjątkową odwagę sceniczną, jak na tak młodych instrumentalistów.
Konkurs „Powiew Młodego Jazzu” jest jednym z filarów programu „Krokusa”, ale nie jednym wydarzeniem, które czynią z jeleniogórskiego festiwalu znakomitą imprezę, z roku na rok zbierającą coraz lepsze recenzje wśród miłośników jazzu i znawców gatunku.
Krokus Jazz Festiwal to też wyborne koncerty gwiazd, które ściągają tłumy publiczności. Świetnym koncertowym prologiem imprezy był inaugurujący doroczne jazzowe święto w Jeleniej Górze koncert amerykańskiego gitarzysty Hirrama Bullocka w niedzielę 4 listopada. W piątkowy wieczór 9 listopada, oficjalnie rozpoczynający główną część imprezy, publiczność wypełniającą po brzegi salę widowiskową JCK oczarowała zmysłowym głosem fenomenalna Aga Zaryan. W sobotę przyszedł czas na najbardziej wytrawną z jazzowych propozycji, czyli występ amerykańskiego saksofonisty Antoina Roneya, któremu towarzyszyła polska formacja Maciej Obara trio, z młodym liderem rodem spod Karkonoszy. Niedzielny wieczór to kolejne, wyborne wydarzenie z udziałem festiwalowej megagwiazdy, czyli Zbigniewa namysłowskiego, który w tym roku świętuje 50-lecie pracy artystycznej.
- Sam nie wiem, jak te pięćdziesiąt lat minęło… Wszyscy gratulują, mówią, że to takie niesamowite, a mnie się wydaje, że to było jak jeden wieczór na scenie – żartował po koncercie dostojny jubilat. – Na szczęście nie gram non stop. Lubię sobie wziąć też wakacje od koncertowania. Ale instrumenty na wyjazdy zabieram ze sobą zawsze. Nie dlatego, żeby przy okazji załapać jakąś tam chałturkę, ale żeby ćwiczyć. Bo teraz ćwiczę coraz więcej. Kiedys mocno to zaniedbywałem i teraz wiem, jak było to nierozsądne. Jak sobie człowiek dobrze poćwiczy, to później jakoś lepiej się gra… Szczerze radzę sprawdzić to młodym muzykom, którym tak jak mi kiedyś było szkoda czasu na ćwiczenie.
Jeleniogórski festiwal jest najlepszym dowodem na to, że jazz ma się całkiem dobrze
i nie jest wcale zanikającym zjawiskiem na scenie muzycznej. Mnóstwo publiczności i przede wszystkim młodzieży, która zawsze była i nadal jest wierna jazzowym fascynacjom, sprawia, że jazzmani czują się bezpiecznie i wiedzą, że mają, dla kogo grać.
Dopełnieniem festiwalu organizowanego przez Jeleniogórskie Centrum Kultury były kończące każdy dzień nocne tradycyjne jamm session w klubie „Kwadrat”. Tam też przekonać się można było, że jazz wciąż oddycha pełnią życia. Krokus Jazz festiwal od paru lat ma już ugruntowane pozycje w kalendarzu najważniejszych wydarzeń kulturalnych regionu. Impreza znakomicie się rozwija, a jej tegoroczna edycja wciąż jeszcze trwa. Finałowym jej akcentem będzie zaplanowany na niedzielę 25 listopada koncert amerykańskiego gitarzysty Scotta Hendersona i jego muzycznego „Gangu”.

Daniel Antosik

„Gazeta Wojewódzka” 6 listopada 2007

 

W weekend miasto zmieni się w mekkę dobrej muzyki

Jazzowe inspiracje


W piątek w jeleniogórskim Centrum Kultury kolejna odsłona Krokus Jazz festiwal. O godz. 20.00 wystąpi znakomita Aga Zaryan, młoda polska wokalistka jazzowa.

Alina Gierak


Jej płyta „Picking Up the Pieces”, nagrana w Los Angeles, to najlepiej sprzedający się polski krążek jazzowy ostatnich miesięcy. Nocne jam session pierwszego dnia festiwalu otworzy koncert laureata Grand Prix Krokus Jazz Festiwal 2006, formacji Patrycjusz Gruszecki Quintet.
Największą atrakcją soboty będzie występ amerykańskiego saksofonisty Antoine’a Roneya, który swoimi niekonwencjonalnymi kompozycjami ozdobił kilka własnych autorskich płyt, a także albumów firmowanych przez słynnego brata, znakomitego trębacza Wallece’a Roneya. Artyście towarzyszyć będzie zespół Macieja Obary, wschodzącej gwiazdy polskiego jazzu. Punktem kulminacyjnym trzeciego dnia festiwalu będzie koncert kwintetu Zbigniewa Namysłowskiego, który w tym roku świętuje 50-lecie swojego pierwszego występu na festiwalu w Sopocie.
Bilety na koncerty Agi Zaryan i Zbigniewa namysłowskiego kosztują 40 zł, na Antoine’a Roneya 30 zł. Można je kupić w JCK przy ul. Bankowej i ul. 1 Maja w Jeleniej Górze.

Nowiny Jeleniogórskie Nr 47 – 20 listopada 2007

Nowiny KULTURALNE

Finał jazzowego Krokusa

Koncert „Gangu” Scotta Hendersona – amerykańskiego gitarzysty mającego na koncie współpracę z czołowymi muzykami sceny jazzowej za oceanem, będzie finałowym akcentem dobiegającego właśnie końca VI Międzynarodowego Krokus Jazz Festiwalu odbywającego się w Jeleniej Górze. Jazzowo – rockowo – bluesowy „Gang” wystąpi w sali widowiskowej Jeleniogórskiego Centrum Kultury przy ul. Bankowej w niedzielę 25 listopada o godz. 20.00. Na scenie obok lidera grupy pojawiają się również amerykański basista Jeff Andrews oraz znany polski perkusista Krzysztof Zawadzki – twórca słynnej formacji Walk Away, za którego sprawą amerykańscy gitarzyści zjechali na występy do naszego kraju. Koncertowy epilog festiwalu organizowanego przez JCK pod patronem prasowym „Nowin Jeleniogórskich” zamknie cykl jazzowych wydarzeń rozgrywających się w Jeleniej Górze
i Bautzen na przestrzeni całego miesiąca.

(dan)

Nowiny Jeleniogórskie Nr 45, 6 listopada 2007

Dają Jazzu!

Porywającym koncertem amerykańskiego gitarzysty Hirrama Bullocka rozpoczął się w minioną niedzielę VI Międzynarodowy Krokus Jazz Festiwal w Jeleniej Górze. Czarnoskóry instrumentalista już pierwszymi dźwiękami rozpalił publiczność w sali widowiskowej Jeleniogórskiego Centrum Kultury. Po czym przez dwie godziny czarował na scenie, serwując niezwykle energetyczną stylową mieszankę mniej i bardziej jazzowych utworów, w tym także przebojów wielkich gwiazd estrady, z jakimi współpracował w swojej dotychczasowej karierze. Trzyosobowy Hirram Bullock Band współtworzyli na jeleniogórskiej scenie jeszcze ciemnoskóry basista Felton L. Crews i znany polski perkusista Krzysztof Zawadzki. Ten ostatni raz jeszcze pojawi się na „krokusowej” scenie podczas koncertu „Gangu” Scotta Hendersona, który zaplanowano na zamknięcie imprezy 25 listopada.
Wszystkie koncertowe wydarzenia Krokus Jazz Festiwalu rozgrywać się będą
w salach Jeleniogórskiego Centrum Kultury przy ul. Bankowej. Główna część imprezy trwać będzie od 9 do 11 listopada. Już w piątek o godz. 15.00 wystartują koncerty krokusowe „Powiewu Młodego Jazzu” adresowanego do młodych jazzmanów z Polski, Czech i Niemiec. O tej samej porze rozpoczynać będą się konkursowe bloki także w sobotę i niedzielę. Przesłuchania konkursowe otwarte są dla publiczności, a wstęp na nie jest bezpłatny! W piątek 9 listopada o 20.00 wystąpi jedna z najpopularniejszych polskich wokalistek jazzowych AGA ZARYAN z zespołem. Tego samego wieczoru o godz. 21.00 w klubie „Kwadrat” koncertować będzie laureat głównej nagrody ubiegłorocznej edycji festiwalowego konkursu – Patrycjusz Gruszecki Quintett. Na koniec, w tym samym miejscu nocne jamm session, czyli spontaniczna uczta jazzowa, jaka będzie kończyć każdy dzień festiwalu.
W sobotę 10 listopada o godz. 20.00 na scenie głównej koncert kolejnej gwiazdy – amerykańskiego saksofonisty Antoine’a Roneya, któremu na scenie towarzyszyć będzie trio MACIEJA OBARY – wschodzącej gwiazdy polskiego jazzu o jeleniogórskich korzeniach, laureatów m.in. jednej z wcześniejszych edycji jeleniogórskiego festiwalu . Gwiazdą koncertu Galowego (rozpoczynającego się w niedzielę 11 listopada o 20.00 ceremonią wręczenia Złotego Krokusa 2007) będzie znakomity saksofonista ZBIGNIEW NAMYSŁOWSKI, który w tym roku obchodzi jubileusz 50-lecia pracy artystycznej.
Organizowany przez Jeleniogórskie Centrum Kultury Krokus Jazz Festiwal 2007 odbywa się pod patronatem Prezydenta Miasta jeleniej Góry. Patronat prasowany nad wydarzeniem sprawują „Nowiny Jeleniogórskie”. W związku z tym dla czytelników „NJ” mamy po trzy dwuosobowe zaproszenia na każdy z trzech festiwalowych koncertów z udziałem gwiazd zaplanowanych na najbliższy weekend. Rozdajemy je osobą, które najszybciej zadzwonią pod nasz redakcyjny numer 075/6424410, w najbliższą środę 7 listopada o godz. 14.30. Jednym warunkiem otrzymania zaproszenia jest posiadanie aktualnego wydania „NJ” z niniejszą zapowiedzią festiwalu. Zapraszamy!

(dan)

Dziennik Polski Kraków, wtorek 13 listopada 2007

Kultura (str. 10)

Zagrał dojrzale

 

Piotr Orzechowski uczeń IV klasy Państwowej Ogólno- kształcącej Szkoły Muzycznej
II st. im. Fryderyka Chopina w Krakowie, w klasie fortepianu Olgi Łazarskiej, który doskonalił swe umiejętności w zakresie pianistyki jazzowej u Adama Niedzieli- na i Piotra Wyleżoła, otrzymał I nagrodę indywidualną na zakończonym w niedzielę w Jeleniej Górze VI Międzynarodowym Krokus Jazz Festiwal. - Zagrał niewiarygodnie dojrzale - ocenił Zbigniew
Namysłowski, przewodniczący jury.

(AMS)

Wiadomości, JELENIA GÓRA

Jelonka; Poniedziałek, 12 listopada 2007

Ostro dali dobrego jazzu

 

Tegoroczny, VI Międzynarodowy Jazz Krokus Festiwal przeszedł do historii. Uraczył słuchaczy, którzy szczelnie wypełniali salę widowiskową JCK przy
ul. Bankowej, różnorodną muzyką na najwyższym, światowym poziomie. Na zdjęciach zobaczycie festiwalowe chwile w czarnobiałym ujęciu. Prosimy, nie regulujcie monitorów.
Tegoroczna edycja trwa dłużej, niż poprzednie. Imprezę otworzył prolog już
w niedzielę, 4 listopada, Hiram Bullock, który opanował znakomicie wiele instrumentów, ale uraczył jeleniogórską publiczność fantastyczną grą na gitarze.
Dobrze się stało, bo wydobywa z tego instrumentu niesamowite dźwięki, nawet poza progiem. Dlatego słusznie się go nazywa czołową gitarą na świecie. Przy tym Hiram świetnie bawi podczas występu publiczność. Ten potężny mężczyzna siadał, kładł się na scenie
i podnosił ze swoistym wdziękiem, nie przerywając gry i śpiewu popartego mocnym głosem.
W efektownych improwizacjach, sięgał po różne motywy, najchętniej rocka. Jego brawurowe wykonanie kultowego utworu Jimmy Hendrixa – „Hey Joe” w szybkim tempie, zaparło dech w piersiach widowni. Nie mogło być inaczej, bowiem Hirama wspierali inni wirtuozi instrumentalni: Felton Crews – bass i lider Walk Away – Krzysztof Zawadzki – dr.
W części zasadniczej festiwalu wystąpiła w miniony piątek Aga Zaryan, która zachwycała znakomitymi wokalizami. W tej iskrzącej atrakcyjnej kobiecie tkwi dynamiczna siła i szkoda, że większość jej występu zajmują nastrojowe ballady. Na ten występ najliczniej przybyła publiczność i słusznie, bo A. Zaryan zmierza niewątpliwie do zdobycia jeszcze większej sławy nie tylko w kraju, ale i na świecie. Pomagają jej w tym znakomici instrumentaliści: Jakub Cichocki – p, Michał Barański – bass i Łukasz Żyta – dr.
W sobotę, 10 listopada, fani otrzymali potężną dawkę nowoczesnego jazzu
w wykonaniu Antoina Roneya (saks – tenor i saks–alt), którego wspomagało trio: Maciej Obara (saks–alt), Maciej Garbowski (p) i Krzysztof Gradziuk – dr. Wszyscy grali bardzo dynamicznie i często w zawrotnym tempie. Trudno było nadążyć słuchaczom za ich improwizacjami w stylu be–bop. Jednak grający niemal cały czas w nieustającym tremolo perkusista nie zwalniał ani na chwilę tempa. Wydawało się, że nie wytrzyma tego jego sprzęt. Wytrzymał.
Wymienieni wykonawcy mają swoich zagorzałych zwolenników i byli nagradzani zasłużonymi oklaskami. Jednak to, co pokazał w swoim występie Zbigniew Namysłowski Quintet zachwyciło całą widownię, która zajęła wszystkie wolne miejsca w sali widowiskowej, na schodach również. Widać było, że legenda polskiego i światowego jazzu
Z. Namysłowski (saks – alt, sopran i flet), liczący – bagatela – 68 lat jest w znakomitej kondycji i świetnie panuje nad zespołem złożonym z muzyków przynamniej dwukrotnie od niego młodszymi: Jackiem Namysłowskim (puzon), Sławkiem Kukułką (p), Michałem Barańskim (bass) i Grzegorzem Grzybem (dr).
Sam, na luzie i dowcipnie, prowadził konferansjerkę, radząc, by nie przejmować się tytułami utworów, poza jednym: „Powinowaci”, bo ten mówi o tych, którzy spokrewnili się po winie (tu był gest w szyję). Ta grupa często brzmiała jak dobry bebopowy big band. Każdy utwór zaczynał się klarownym wspólnie granym tematem, potem następowały niedługie improwizacje, a kończył, też wspólnie zagranym tematem. Festiwal zakończy występ gwiazdy również o światowej sławie: Scotta Hendersona, o którym mówi się, że jest trzecią gitarą na świecie, a towarzyszyć będą: Jeff Anderson (bass) i Krzysztof Zawadzki (dr). Odbędzie się 25 listopada.

Laureaci konkursowego przeglądu

Równolegle z występami gwiazd odbywały się o godz. 15. koncerty zespołów biorących udział w konkursie pod nazwą: „Powiew młodego jazu”. Jury pod przewodnictwem Zbigniewa Namysłowskiego po przesłuchaniu 15 zespołów pierwszą nagrodę (statuetkę „Złotego Krokusa”) oraz 5 tys. zł przyznało: „Mainstret Ouartet’, drugą i 4 tys. zl grupie „Bartek Pieszka Ouartet”, dwie trzecie nagrody i po 1,5 tys. zł duetom: Aldimez oraz Marta Przeniosło i Tomasz Szczepaniak. Dwie nagrody indywidualne i po 600 zł otrzymali: Nikola Kołodziejczak i Bartek Pieszka, a także, Piotr Orzechowski (700 zł) – debiutujący jazzman
o ciekawej osobowości muzycznej.

Nowiny Jeleniogórskie z dnia 14.11.2006 Nr 46 (2475)

Wspaniała atmosfera, ożywczy powiew młodego jazzu i wyborne koncerty gwiazd

Festiwal na medal
Główną nagrodę tegorocznego, V Międzynarodowego Krokus Jazz Festiwalu w Jeleniej Górze - Statuetkę „Złotego Krokusa” i 5 tys. zł (ufundowane przez Marszałka Województwa Dolnośląskiego) otrzymał Patrycjusz Gruszecki Quintet. Drugą nagrodę


- 3 tys. zł - od Prezydenta Miasta Jelenia Góra - przyznano zespołowi The Conception. Trzecia zaś - 2 tys. zł ufundowane przez firmę Simet S.A. - przypadła w udziale grupie Kattorna. Konkursowe jury pod przewodnictwem Krzysztofa Sadowskiego przyznało też pięć równorzędnych nagród indywidualnych po 1 tys. zł. Otrzymali je Conni Wolf (indywidualna wizja muzyki), Jakub Cichocki (piano), Krzysztof Szmańda (perkusja), Maciej Obara (saksofon altowy), Daniel Popiałkiewicz (gitara).


- Wszyscy laureaci wyraźnie odstawali od innych uczestników konkursu. To młodzi, jeszcze nie do końca ukształtowani, ale bardzo utalentowani muzycy, pełni energii i sięgający dobrych wzorców. Jestem przekonany, że mocno zaznaczą swoją obecność na scenie i jeszcze nieraz o nich usłyszymy - zapewniał tu po zakończeniu obrad Krzysztof Sadowski. - Werdykt jury był jednogłośny. Zwycięzca konkursu prezentuje poziom zbliżony do zawodowych grup działających na naszej scenie muzycznej. Na pewno zaprosimy ich na najbliższy festiwal Jazz Jambore w Warszawie.


Zdaniem zasiadających w jury fachowców sztandarowe hasło jeleniogórskiego konkursu „Powiew Młodego Jazzu” doskonale ilustruje to, co działo się na scenie.


Wspaniałe nocne, klubowe jammy w „Kwadracie” ze sceną otwartą dla wszystkich, którzy chcieli zagrać, odbywały się przy pełnej sali i trwały długie godziny. We wciągającej atmosferze klubowych nocy jazzowych swój udział mieli też słynni festiwalowi goście.


W sobotnią noc na kameralnej scenie Kwadratu raz jeszcze w komplecie pojawił się zespół Jarka Śmietany, który tego samego dnia wcześniej dał fantastyczny koncert w sali widowiskowej JCK. Koncerty gwiazd były drugim filarem festiwalu. Trzy kolejne wieczory wypełniła wyborna muzyka wielkich postaci nie tylko polskiej sceny jazzowej. koncerty gwiazd odbywały się przy pełnej widowni. W piątek publiczność gorąco oklaskiwała premierowy koncert Projekty Cirecle z udziałem Piotra Wojtasika, Andrzeja Jagodzińskiego, Macieja Sikały, Johna Betscha, Andrzeja Zielaka, którym towarzyszyło niecodzienne muzyczne wsparcie sekcji instrumentów drewnianych i dętych. W sobotę publiczność zachwycił Jarek Śmietana Quartet. W niedzielę na deser, już po konkursowej gali na scenie pojawiła się wielka gwiazda światowego jazzu, Urszula Dudziak ze swoim Super Bandem, w którego składzie znalazł się też młody gitarzysta rodem z Jeleniej Góry Tomasz Krawczyk. Urszula Dudziak porwała widownię od pierwszej chwili, po czym zafundowała owacyjnie oklaskującej ją publiczności ponadpółtoragodzinną ucztę słowno-muzyczną wypełnioną największymi przebojami i opowieściami z barwnego, artystycznego życia gwiazdy.


Jeleniogórski Krokus Jazz Festiwal z roku na rok rozwija skrzydła i wyrasta na znaczące wydarzenie w kalendarzu jazzowym. Organizatorem wydarzenia, dofinansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach programu Interreg III A, jest Jeleniogórskie Centrum Kultury. W przyszłym tygodniu festiwal zagości w niemieckim Bautzen.

Daniel Antosik

 

 

NOWINY JELENIOGÓRSKIE(2002)


KROKUS JAZZ FESTIWAL

„Zatriumfował jazz” – tak podsumował II Festiwal Muzyki jazzowej i Rozrywkowej „Krokus jazz & Pop Festiwal” Marek Gaszyński z jury, znawca i miłośnik jazzu. Już po raz drugi przez kilka majowych dni w Jeleniej Górze rozbrzmiewał jazz. Inicjatywa i pomysł Tadeusza Errolla Kosińskiego i praca wolontariuszy Stowarzyszenia Promocji kultury XXI w Jeleniej Górze zrodziły festiwal muzyki jazzowej i popowej, którego nie powstydziłby się niejeden ośrodek z tradycją promocji jazzu.

- To fantastyczna inicjatywa, festiwal idzie w dobrym kierunku, zdecydowanie powinien być kontynuowany – dodał tuż po koncercie finałowym Andrzej Zarycz, jeleniogórski muzyk i pedagog zarazem. A Krzysztof Sadowski z Polskiego Stowarzyszenia jazzowego publicznie żartował, że w Warszawie mają gorzej, gdyż tam nikt jazzu nie promuje… Królował jazz, muzyki popowej niemal nikt z młodych uczestników konkursu o nagrodę „Złotego krokusa” nie zaproponował. Stąd w tej ostatniej kategorii nie przyznano żadnej nagrody, a Tadeusz Erroll Kosiński już dziś zapowiada na przyszłą edycję zmianę formuły konkursu tak, aby i pop zatriumfował w jeleniej Górze.

Istotą festiwalu był konkurs dla młodych muzyków i solistów, wywodzących się ze środowiska akademii muzycznych. Zgłosiło się kilkadziesiąt zespołów i solistów, wywodzących się ze środowiska akademii muzycznych. Zgłosiło się kilkadziesiąt zespołów i solistów, dwanaście wystartowało w konkursie. Nagrodzono trzy zespoły i trzy solistki.

- Pomiędzy nagrodzonymi a pozostałymi konkursowiczami istniała przepaść. Nagrodziliśmy tych, którzy do muzyki jazzowej wnoszą coś od siebie – uzasadniał werdykt Marek Gaszyński.

Zarówno jury, jak i publiczność zachwycił Kwartet Marcina Janiszewskiego z Łodzi, który w aranżacjach muzycznych wykorzystywał akordeon, instrument rzadko w jazzie spotykany. Nagrodzono również Zespół O.K.E.J z Wrocławia i Sax Brothers z Poznania.

Wśród solistek prym wiodła Patrycja Olton z Ząbek koło Warszawy, o której znawcy jazzu zasiadający w jury powiedzieli, że „warto było przyjechać z Warszawy do jeleniej Góry, aby odkryć Patrycję – obroniłaby się nawet w klubach europejskich z tradycją śpiewania jazzu”. Patrycja musiała przyjechać z Warszawy do Jeleniej Góry, aby ktoś ją zauważył. Może na naszej scenie wystartowała przyszła europejska gwiazda jazzu? Zdecydowanie należy zapamiętać nazwisko laureatki nagrody „Złotego Krokusa”. Serce publiczności zdobyła Karolina Kidoń z Ustronia (jej wdzięku nie dało się ukryć, do kruszynek bowiem ta solistka nie należała… żartowała Karolina wraz ze wszystkimi). Zauważono także Annę Gralce z Tychowa.

Tyle oficjalnych notowań. Wrażeń muzycznych nie da się zmierzyć, zważyć, dokładnie zapisać. Publiczność, która skorzystała z koncertów jazzowych, w większości wyszła z nich zadowolona. Szkoda jednak, że tak mało osób oglądało otwarte bezpłatne przesłuchania konkursowe.

- Przynajmniej się gra, gdy ma się dla kogo, nie tylko dla jury i wąskiego grona odbiorców – trochę ponarzekał Tomasz Pruchnicki z nagrodzonego zespołu O.K.E.J, czyli Okolicznościowego Kwartetu Entuzjastów Jazzu przy AM we Wrocławiu. Uważni obserwatorzy festiwalu jazzowego i tak cieszyli się, że tym razem publiczność spisała się lepiej niż przed rokiem. „Pomału zbudujemy tradycję słuchania jazzu” – z przekonaniem mówili ci, którzy dla zorganizowania festiwalu poświęcili swój czas i energię. Oczywiście koncerty „gwiazd festiwalu” cieszyły się większą frekwencją jeleniogórskiej publiczności. Choć znalazły się i głosy poddające w wątpliwość ich jakość.

- W Jeleniej Górze jest bardzo dobra, wymagająca publiczność, dlatego smutno mi się zrobiło podczas koncertu Wojciecha Karolaka i Tomasza Szukalskiego. Niechlujnie podane tematy, hałas bijący ze sceny, refleksje sprzed kilkunastu lat… na takie rzeczy nie powinni pozwalać sobie muzycy, którzy dla wielu osób są idolami jazzu. Niemniej jednak chciałbym podkreślić, jak bardzo się cieszę, że w świetle dzisiejszych kryteriów, gdzie liczy się tylko fakt, czy imprezę uda się sprzedać i za ile, znalazło się kilka osób, którym chce się organizować niedochodowy niekomercyjny festiwal – powiedział jeleniogórski muzyk Piotr Michalak.

Najmocniejszym akcentem festiwalu był oczywiście recital wirtuoza jazzu – Adama Makowicza. Bez garstki zapaleńców i sponsorów: Zarządu Miasta Jeleniej Góry, Elektrowni Turów S.A., Polskich Linii Lotniczych LOT, Simetu S.A., TUiR WARTA Oddziału w Zielonej Górze, Dolfameksu S.A., sp. z o.o. Jelenia Plast i Przedsiębiorstwa Zagranicznego Polcolorit w Piechowicach, nie udałoby się zorganizować tego festiwalu. Za rok – znów w maju królować będzie jazz, bowiem Tadeusz Erroll Kosiński obiecuje „do trzech razy sztuka”.

(z wypowiedzi Adama Makowicza podczas konferencji prasowej w Jeleniej Górze 19 maja 2002 roku)

 

„Olbrzymie możliwości dla jazzu widzę w muzyce klasycznej. To właśnie klasyka coraz bardziej mnie angażuje i wciąga. Nie jest łatwo zaadoptować ekspresję klasyczną do jazzowego stylu, ale jest to możliwe, choćby grając Chopina, grając z owym swingiem, pulsem właściwym dla jazzu i nie rezygnując jednocześnie ze skojarzeń pasażowych, czyli ze stanem nut, które mogą przypominać Chopinowskie układy… Europejczykowi nie jest łatwo grać muzykę jazzową, ponieważ my wyrastamy na piosence lirycznej, pozbawionej pulsu. W Ameryce inaczej. Tam wiele osób swingu słucha już w brzuchu matki. Żyje z tą muzyką. Koduje puls w sobie… Publiczności oszukać się nie da. Jeżeli artysta gra dobrze i szczerze swoją muzykę, jeżeli jest dojrzałym artystą, publiczność to wyczuje. Dobra muzyka zawsze będzie miała przyszłość, tak samo jest z jazzem. Pod warunkiem, że będzie on dobrą muzyką graną przez dobrych wykonawców. My wszyscy mamy przecież zakodowaną potrzebę piękna…”

 

JAZZ FORUM (2005)


KROKUS JAZZ FESTIVAL

Po raz trzeci w Jeleniej Górze w dn. 10 – 13 listopada ub. r. odbył się KROKUS JAZZ FESTIVAL. Tym razem była to impreza o charakterze międzynarodowym, nie tylko z uwagi na obecność gości zza zachodniej granicy i udział trzech niemieckich zespołów, które wystąpiły w części konkursowej, ale też ze względu na wsparcie finansowe z funduszy Unii Europejskiej.

 

Mimo, iż krokusy można dostrzec w Karkonoszach wczesną wiosną (w tym też
w okresie powstał pierwszy festiwal), to w tym roku charakterystyczne kwiaty o liliowym kolorze przebiły się spod „białego puchu” znacznie później i na dodatek po rocznej przerwie. Pomysłodawcą festiwalu jest pianista jazzowy Tadeusz „Erroll” Kosiński, a głównym realizatorem Jeleniogórskie Centrum kultury. Przez trzy dni w budynku przy ulicy Bankowej rozbrzmiewał od rana do nocy jazz. Ten istny maraton rozgrywał się na dwóch scenach:

w Sali widowiskowej i usytuowanym poniżej klubie Kwadrat.
Festiwal pokazał, że jazz ma swoją zagorzałą publiczność, która tłumnie pojawiła się na wszystkich koncertach. Poza występami gwiazd integralną częścią festiwalu były warsztaty prowadzone przez znanych muzyków oraz konkurs młodych zespołów, które zacięcie walczyły o „Złotego Krokusa”. W przeglądzie wzięło udział 12 grup z całej Polski: Raminiak-Grabowski-Gradziuk Trio, Collective, Oktawia Kawęcka Quintet, Not 4 Sale, Szeptem, Tomasz Szczepaniak Trio, Filary Jazz Kwintet, Duet Gitarowy Czemplik-Mazurek, Tres Jazz oraz trzy zespoły z Niemiec: Connie Wolf Trio, Swing Band Bautzen i MR Project. Członkowie większości zespołów to głównie studenci Instytutu Jazzu Akademii Muzycznej


w Katowicach, Policealnego Studium Jazzu i Średniej Szkoły Muzycznej w Warszawie przy ulicy Bednarskiej, jak i nowego wydziału Jazzu i Muzyki Estradowej Uniwersytetu Zielonogórskiego.


Jury pod przewodnictwem Henryka Majewskiego nie miało problemu z wyłonieniem laureatów. Statuetkę „Złotego krokusa” i nagrodę pieniężną w wysokości 5 tys. zł zgarnął bezapelacyjnie zespół Not 4 Sale z warszawy – Przemysław Florczak (ts), Jacek Cichocki (p), Piotr Filipowicz (b) i Łukasz Dmochewicz (dr). Wszyscy studiują na Bednarskiej. Not 4 Sale zaprezentował solidny jazz ocierający się o klasyczne dokonania okresu coltrane’owskiego, czego zresztą nie krył w swej muzycznej wypowiedzi Florczak.


Drugą nagrodę otrzymało Raminiak/Grabowski/Gradziuk Trio. Ta trójka studentów Instytutu jazzu w Katowicach ma już na swoim koncie pokaźną listę nagród i wyróżnień indywidualnych. Trzecia nagroda trafiła w ręce zespołu Szeptem z Gorzowa Wielkopolskiego – Magdalena Bańkowska (v), Maciej Nowak (g), Robert Zduńczyk (b,bg), Ireneusz Budny (dr).


Poza nagrodami zespołowymi były też wyróżnienia indywidualne, które otrzymały dwie wokalistki – jak różne stylistycznie, można było się przekonać podczas koncertu laureatów w klubie Kwadrat, który prowadził dziennikarz muzyczny z Polskiego radia – Marek Gaszyński. Pierwsza to Oktawia Kawęcka z Warszawy, która wystąpiła z kwintetem, zdobywając indywidualne wyróżnienie. Podobnie jak jej koledzy uczęszcza na zajęcia przy Bednarskiej. Zaśpiewała czysto i klarownie, a standardy w jej interpretacji nabrały zupełnie innych walorów. Drugie wyróżnienie otrzymała wokalistka i pianistka z Niemiec Connie Wolf, która zaprezentowała się z własnym triem.


Pierwszego dnia wystąpiła gościnnie Marysia Sadowska, która przedstawiła program ze swojej ostatniej płyty, gdzie nowoczesna muzyka klubowa zazębia się z elementami jazzu. W jej zespole znaleźli się młodzi i utalentowani muzycy: Arek Nawrocki (keys), Bartek Szettla (b), Mariusz Mocarski (dr). Sadowska zaśpiewała też kilka standardów jazzowych, co mogło się spodobać starszej części publiczności.


Kolejne wieczory należały już do polskich gwiazd światowego formatu. Trębacz Tomasz Stańko, który wystąpił w nienagannie skrojonym garniturze (Armani?), zaprezentował jazz dla koneserów składający się głównie z utworów pochodzących ze swoich dwóch ostatnich płyt: „Soul Of Things” i „Suspended Night”. W jego grze było dużo słowiańskiej melancholii. Towarzyszący mu młodzi muzycy (Marcin Wasilewski, Sławomir Kurkiewicz, Michał Miśkiewicz) mieli swoje własne solowe partie, podczas których pokazali równie wysoką klasę, co lider.


Ostatnim akcentem koncertu w wypełnionej po brzegi Sali widowiskowej był set Michała Urbaniaka, który zaprezentował materiał ze swojej najnowszej płyty „I Jazz Love Sou”. W jego aktualnym zespole grają: Jan Smoczyński (p), Sebastian Frankiewicz (dr)
i Krzysztof Pacan (b). Ci znakomici muzycy brylowali również w klubie Kwadrat na nocnym jam session, które trwało do samego rana. Urbaniak grał na kilku saksofonach przechodząc samego siebie.

 

 

 

MAGAZYN BRZMIENIA nr 40 WIOSNA 2006


KROKUS JAZZ FESTIWAL


Ważnym elementem jazzu są występy muzyków na żywo zarówno w klubach jak i na licznych festiwalach, jakie odbywają się w naszym kraju. Tak też było podczas trzydniowego Krokus Jazz Festiwal, który w dniach 10 – 12 listopada odbywał się w Jeleniej Górze. Ten festiwal już zapisał się na dobre w kalendarzu liczących się festiwali jazzowych w naszym kraju. Podczas Krokus Jazz Festiwal 2005 wystąpiły czołowe gwiazdy polskiego i zagranicznego jazzu min. Walk Awal International Editio, Brian Melvin w towarzystwie polskich muzyków – Staroniewicz – Lemańczyk, Henryk Miskiewicz Full Driver i Tomek Mucha Collective. Integralną część festiwalu był jednak konkurs młodych zespołów jazzowych, który przed wieloma laty zapoczątkował jeszcze wrocławski Jazz Nad Odrą. Do tegorocznego festiwalu i jej części konkursowej zgłosiło się ok. 20 zespołów z całej Polski. Organizatorzy (Jeleniogórskie centrum kultury i Stowarzyszenie Kultury i Promocji XXI wieku) zakwalifikowało na podstawie zgłoszeń 11 zespołów oraz dwie formacje jazzowe z Niemiec. Już po ubiegłorocznych doświadczeniach można było stwierdzić, że poziom młodych polskich zespołów jazzowych wzrasta z roku na rok. Taki konkurs jest przy okazji świetną okazją by przybliżyć fanom jazzu coś zupełnie świeżego i innego w formie wyrazu.

Oficjalnie Krokus Jazz Festiwal rozpoczął się w czwartek 10 listopada w samo południe od przesłuchań konkursowych, które odbywały się w sali widowiskowej JCK przy ul. Bankowej. Na pierwszy ogień w boju o „krokusowy laur” konkurowali ze sobą Happy People Project, Soundchack i Not Only, które w większości prezentowały swój autorski program oparty o akustyczny jazz środka. Już tego samego dnia Jury pod przewodnictwem Krzysztofa Sadowskiego miało trudny wybór, bowiem wszystkie trzy zespoły pokazały swoją najwyższą klasę. Wiadomą rzeczą było, iż Soundcheck grający standardy jazzowe we własnych opracowaniach a także własne kompozycje to laureaci ostatniego Jazzu Nad Odrą. Ale to był zaledwie początek góry lodowej tego festiwalu. Właściwym prologiem Krokus Jazz Festiwal był koncert zespołu Walk Away International Editio pod wodzą perkusisty Krzysztofa Zawadzkiego, który to zespół świętował swoje 20-lecie. Walk Away International Editio jak przystało na nazwę pojawił się w międzynarodowym składzie. Obok stałych członków zespołów perkusisty i lidera Krzysztofa Zawadzkiego i wibrafonisty Bernarda Maseliego grupę wspomagali też zagraniczni muzycy, węgierski gitarzysta Mikosz Birta i ciemnoskóry basista i wokalista Steve Logan. Półtoragodzinny koncert Walk Away opierał się w większości na nagraniach z najnowszej płyty „Zariba”. Mimo, że w całym koncercie zaistniały jedynie dwa utwory z elementami wokalnymi, to wyśpiewujący je ciemnoskóry basista Steve logan, sprawił, że słuchacze nie odczuli tego pozornego braku. Mocny, niski głos basisty wprawił w zachwyt w przeważającej części żeńską publiczność, wywołując tym samym burzę oklasków. Jednym z ostatnich popisów Walk Away była zagrana przez zespół kompozycja „Step” wieńcząca album „Zariba” napisana zresztą przez Maseliego, która po raz kolejny pozwoliła publiczności docenić wirtuozerię, jaką popisał się kompozytor w tym utworze. Muzyk oświetlony pojedynczym strumieniem jasnego światła, został sam na scenie wygrywając na swoim najnowszym nabytku, wibrafonie K będącym elektroniczną wersją wibrafonu, który emituje brzmienie nawet fortepianu relaksujące motywy, wprowadzając słuchaczy w niemal mistyczny nastrój. Koncert zakończyły salwy gorących braw, które skłoniły artystów do zagrania na bis, po którym pojawił się szampan, kwiaty, – bo jakże mogło być inaczej skoro stuknęła Walk Away’owi dwudziestka. Publiczność skandowała w stronę zespołu, życząc im kolejnych 20 lat. Po koncercie jazzowe towarzystwo przeniosło się do położonego poniżej klubu Kwadrat” (który dorobił się już w niewielkim stopniu statusu prawdziwego miejsca), gdzie skutecznie jamowano do późnych godzin nocnych…

W piątek 11 listopada Krokus jazz festiwal rozpoczął się kolejną częścią konkursową, w której tym razem brały udział 4 zespoły: Maciej Obara Trio, Staff, Elektryfikator i Bałdach/Raminiak Duo. Ten zestaw zespołów był kolejnym trudnym dniem dla jurorów. Każdy z zespołów prezentował odmienną stylistykę. W Trio Maćka Obary znaleźli się już nieźle przygotowani muzycy odnoszący spore sukcesy, perkusista Krzysztof Gradziuk i kontrabasista Maciej Garbowski, natomiast Bałdach/Raminiak oprócz swoich występów z własnymi zespołami Up To Date i RGG spotkali się tym razem w duecie. W ich muzyce przeplatały się klimaty jazzu znanego z produkcji ECM, jak również elektrycznego jazzu będącego zainteresowaniem skrzypka Adama Bałdycha. Z kolei Elektryfikator zademonstrował własną wizję muzyki jazzowej osadzoną w klimacie elektrycznego jazzu. Nieco mniejsze zainteresowanie wzbudził zespół Staff. Gwiazdą drugiego dnia Krokus Jazz Festiwal był występ fantastycznego tria firmowanego nazwiskami muzyków Melvin – Staroniewicz – Lemańczyk, który rozpoczął się z niewielkim poślizgiem. W początkowych zamierzeniach koncert miał być emitowany na żywo dla rozgłośni London Jazz, lecz z przyczyn technicznych jedynie był nagrywany (emisja w późniejszym terminie). Trójka muzyków (nowojorski perkusista Brian Melvin, saksofonista Wojciech Staroniewicz i kontrabasista Piotr Lemańczyk) pokazali swoją mistrzowską klasę. Ich wspólny projekt muzyczny wypadł bardzo żywiołowo a instrumentalne popisy prowadzone na scenie spontanicznie nagradzane były gromkimi brawami przez jazz fanów. To właśnie dzięki entuzjazmowi i niebywałej harmonii muzyków, koncert miał swoją atmosferę, podczas którego Brian Melvin sięgnął po swoje hinduskie bębenki. Poza swoją wieloletnią współpracą z Jaco Pastoriusem od kilku lat uprawia Tai Chi, stąd też oryginalne zachowanie i sposób bycia na scenie. Wyłaniając się zza ściany bębnów i talerzy zagrał siadając na specjalnym dywanie po środku sceny w strumieniu jasnego światła, charakterystyczną hinduską balladę. Zagrany utwór solo mimo, że ascetyczny w ilości środków artystycznego wyrazu, pełnego mistycznego klimatu zrobił na słuchaczach ogromne wrażenie. Brian Melvin poza grą na bębnach pokazał olbrzymią technikę gry na perkusji, być może to spowodowało, iż przez ostatnie lata grał z samym Michaelem Breckerem. Ta współpraca nie mogła odbyć się bez echa. Właśnie Breckerowi (walczącemu z ciężką chorobą) zadedykował podczas koncertu kompozycję „Pray For Michael” (Modlitwa dla Michaela). W tym utworze na pierwszym planie, słyszalny był ton saksofonu tenorowego Wojtka Staroniewicz, który aby uszlachetnić swoją grę, sięgnął też po saksofon sopranowy. Subtelne dźwięki tego instrumentu jak również dźwięki perkusji i zharmonizowane z nimi improwizacje kontrabasowe Lemańczyka tworzyły delikatny i nastrojowy podkład dla tej jazzowej modlitwy. Można było odnieść wrażenie, że Staroniewicz i jego gra bliska tym razem stylistyce Beckera, była wielkim ukłonem w stronę tego wielkiego muzyka. Oprócz utworów refleksyjnych zaprezentowane zostały gorące improwizacje, nadające się bardziej do tanecznego szaleństwa, niż spokojnego słuchania, które niemal, co chwila okraszane były szalonymi brawami. Ostatni dzień festiwalu 12 listopada to kolejny dzień zmagań konkursowych w którym wzieło udział 5 zespołów: Jazz 4 Five (Niemcy), Lubowicz – Kubicki – Rasz Quintet i Swingband Bautzen (Niemcy). Przysłuchujący się tym i wcześniejszym zespołom Jury: Krzysztof Sadowski (przewodniczący), Jacek niedziela, Tadeusz Erroll Kosiński, Istvan Kobiela z Niemiec po obradach postanowiło wyróżnić następujące formacje.


Pierwsze miejsce – statuetkę „Złotego Krokusa” oraz nagrodę pieniężną Prezydenta miasta Jeleniej Góry otrzymał zespół Elektryfikator z Poznania (Paweł Pełczyński – sax, Rafał Prynkiewicz – keyboard, Marcin Grabowski – bass, Waldemar Franczyk – dr), drugą nagrodę – dyplom honorowy oraz kwotę 3 tysięcy złotych otrzymał zespół Soundcheck z Poznania (Maciej „Kocin” Kociński – sax, Krzysztod Dys – p, Andrzej Święs – bass, Krzysztof Szmańda – dr), trzecią nagrodę pieniężną 2 tysiące złotych otrzymał Maciej Obara Trio (Maciej Obara – as, Krzysztof gradziuk – dr, Maciej Grabowski – bass). Przyznano również dwa równorzędne wyróżnienia indywidualne (nagrody pieniężne Dyrektora Artystycznego festiwalu) dla flecistki Conni Wolf z Niemiec i skrzypka Adama Bałdycha. Ceremonia wręczania nagród odbyła się w klubie „Kwadrat”. Publiczność na własne uszy mogła się przekonać czy ów nagrodzony zespół na tę nagrodę zasłużył dając muzykom w posiadanie estrady. Trema nie zjadła młodych muzyków. Jako pierwszy wystąpił Elektryfikator, który okazał się formacją o profesjonalnych umiejętnościach, świetnym zgraniu, technice i ogromnym potencjale twórczym. To samo można powiedzieć o dwóch pozostałych zespołach. Tym razem zabrakło przysłowiowego szczęścia, choć zdobyta druga pozycja przez Soundcheck też mówi sama za siebie. Maciej Obara był zdecydowanie wyróżniającą się postacią wśród saksofonistów. Zaskoczył sympatyków jazzu pełnymi ekwilibrystyki solówkami a grane mocnym dźwiękiem frazy uwiodły jeleniogórską publiczność. Po ceremonii wręczenia nagród w sali widowiskowej odbył się pełnego uroku koncert zespołu Henryk Miskiewicz Full Driver. Muzyka przepełniona nowoczesną odmianą jazzu, elementami swingu czy funky wzbudziła największe emocje na widowni. Ostatnim akcentem Krokus Jazz Festiwal 2005 był występ w poniżej położonym klubie Kwadrat zespołu Tomek Mucha Collective. Ich koncert przerodził się w nocne jam session, w którym brali udział też inni muzycy. Jazzowy krokus zakończył swoje podwoje o 4 nad ranem. Wiele osób po raz kolejny się przekonało, że jazz nie jest aż taki straszny. Krokus Jazz Festiwal ma szanse stać się festiwalem o własnym, niepowtarzalnym charakterze i wierzę, że takim się stanie. Póki, co następny V Krokus Jazz Festiwal już za niespełna rok.

 

 



 

 

 

 

Festiwal finansowany ze środków Miasta Jelenia Góra oraz Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego.